5 SKUTECZNYCH METOD by zbudować SILNĄ POSTAWĘ i pewność siebie do PORODU?

poród3

Poród to nie tylko niesamowita praca mięśniowa, ale i ogromny wysiłek emocjonalny. Stąd wiele położnych twierdzi, że duża grupa kobiet rodzi głową a nie ciałem. Co to oznacza? Wiele kobiet mimo że fizycznie „jest stworzonych do rodzenia” nie może/jest to ponad ich siły by urodzić siłami natury i poród w konsekwencji kończy się cesarskim cięciem. Myślę, że w dużej mierze przyczyną jest brak przygotowania mentalnego do porodu.
Pewnie pomyślisz, że jest grupa kobiet, które w ogóle się do tego nie przygotowują i rodzą od tak (np. młodociane matki lub kobiet z tzw. nizin społecznych… mamo jak to brzmi 😉 ) ale to też jest jakaś forma przygotowania np. nie wizualizują sobie ”czarnych scenariuszy”.
Kiedy myślisz o porodzie prócz radość z faktu, że pojawi się twój maluszek zaraz pojawia się w tobie niepokój, strach, niechęć… Chciałabyś przeskoczyć czy przespać ten moment, stąd wiele z nas wybiera opcję cesarki na życzenie. Jeśli i ty zastanawiasz się czasem nad takim rozwiązaniem, wiedz, że jest to naturalnych odruch twojego mózgu – ucieczka przed konfrontacją. Ale spokojnie!
Jeśli sportowcy przygotowując się do mistrzostw czy zawodów, przygotowują się zarazem fizycznie jak i mentalnie – ty także spróbuj takich rozwiązań!

Co to jest trening mentalny?
„Trening mentalny (który wydaje się niektórym być dość tajemniczy, żeby nie powiedzieć… paranormalny) to nic innego, jak trening umysłu. Poprzez różne ćwiczenia motywacyjne (specjalne narzędzia z zakresu psychologii) wpływamy na nasze myśli, emocje i przekonania tak, by wspierały nas w naszych dążeniach i uświadomiły, że możemy więcej, niż nam się wydaje. (…) Stosując m.in. wizualizację, świadome oddychanie oraz inne ćwiczenia psychologiczne zwiększamy naszą skuteczność i pozwalamy sobie lepiej panować nad emocjami i słabościami dnia codziennego. Pracujemy nad naszą motywacją, żeby pełniej wykorzystać drzemiący w nas potencjał.”*
Tak opisuje swoją pracę Jakub B. Bączek – trener mentalny sportowców, który pracuje z największymi polskimi sportowcami i pomaga osiągać im złote medale w swoich dyscyplinach.

Jak my możemy pracować?
Ważne jest byśmy sobie uświadomiły co jest dla nas „złotym medalem”? Niby to takie oczywiste, myślisz: dziecko! Ale zastanów się jeszcze raz. Nie odpowiadaj „jak wszystkim”, odpowiedz sobie. Nikt cię nie będzie oceniał za twoją odpowiedź. Pomyślisz też trochę o sobie, pomyślisz szerzej… o swoim partnerze, o waszych wspólnych relacjach. Może pomyślisz o swojej wizji rodziny jaki model byś chciała, a jakiego na pewno nie…
A teraz:

Krok 1
Usiądź spokojnie w fotelu, weź kartkę, długopis i napisz SWOJĄ
wizję porodu. Tak jak ty chcesz urodzić swoje dziecko. Nikomu nie musisz tego pokazywać, więc puść wodze fantazji i napisz swój wymarzony poród. On nie zawsze musi być w 100% realny…. 🙂 Zaraz powiem dlaczego. Rozpisanie wizji porodu może zająć tobie 10-20 min, a czasem możesz mieć kilka „podejść” by ugryźć ten temat. Daj sobie czas.
Gdy już to się stanie, przeanalizuj swoją wizję porodu pod kątem – co mogę zrealizować, na co mam wpływ a na co nie. Przykład? Mam wskazanie do cesarskiego cięcia, a bardzo chcę urodzić naturalnie, gdyż wiąże mi się to z niesamowitą bliskością mego partnera. Rozwiązanie: szukam szpitala, gdzie podczas planowanego cesarskiego cięcia jest ze mną partner na sali operacyjnej, jest blisko mnie, głaszcze mnie po policzku i szepcze do ucha słowa wsparcia i miłości. Myślisz, że to nie możliwe? Mądre przysłowie mówi: szukajcie a znajdziecie 🙂

Krok 2
Skup się teraz na realizacji swego planu/wizji porodu. Teraz będąc w ciąży masz czas,
masz wpływ na swój poród. Będąc w trakcie porodu, trudno będzie tobie egzekwować swoją wizję, jeśli trafiłaś do szpitala z „całkowicie innej bajki” Przykład: nie oczekuj od personelu szpitala klinicznego by prowadził twój poród aktywnie, z wykorzystaniem wertykalnych pozycji porodowych. Choć podobno czasem cuda się zdarzają, ale jak nie urodziłaś się pod TĄ szczęśliwą gwiazdą… 😉

Krok 3
Wykorzystuj
wizualizacje. Zdarzyło Ci się w ciąży zbudzić w środku nocy z powodu koszmaru „porodowego”? To poznałaś już siłę swojej wyobraźni. Gdy sportowiec buduje swą formę na zawody, zamienia się w architekta: w głowie wyobraża sobie plan tego, co chce osiągnąć, by przystąpić do jego realizacji. Przykład: Niesamowity w osiąganiu wyników Kamil Stoch, nie myśli DOPIERO o swoim skoku, siedząc na belce startowej, on WCZEŚNIEJ tworzy w głowie swój DOBRY (zawsze to podkreśla, nie świetny, nie najlepszy, tylko dobry) skok i robi wszystko, by to zrealizować. Dlatego nie bój się myśleć o swoim porodzie, nie zamiataj tego tematu pod dywan, nie uciekaj od niego. To nieuniknione 🙂 Poród będzie!
Tworząc wizualizację, zmuszasz do pracy prawą półkulę mózgu, która odpowiada za wyobraźnię i kreatywność, a psycholodzy przekonują, że zawodnicy, którzy potrafią ją wykorzystać w czasie przygotowań i startów, częściej wznoszą ręce do góry w geście zwycięstwa 🙂 Mark Twain ujął to najlepiej: „Miałem tysiące problemów w swoim życiu, a większość z nich wcale się nie zdarzyła” Pamiętaj:
What You See Is What You Get dostajesz to, co widzisz.

Krok 4
Twoja reakcja na lęk i ból. No cóż, kłamać nie będę, poród boli. Ale zastanówmy się jak możemy wspomóc naszą głowę by był łagodniej odczuwalny?
Hasła: bólu w porodzie nie unikniesz, jednak spróbuj się pobawić w
grę słów. Przykład: Co myślisz, jak twoje ciało reaguje gdy usłyszysz słowo: skurcz. A jak zareaguje gdy usłysz: fala skurczowa? Lepiej? Oczywiście! Pobaw się tak z innymi słowami, które wprawiają cię w niepokój.
Naucz się korzystać z
technik relaksacyjnych min: praca z oddechem, świadome rozluźnienie mięśniowe, muzykoterapia, akupresura. To wszystko techniki znane położnym i doulom, jako niefarmakologiczne metody łagodzenia bólu w porodzie. Poznaj je i korzystaj z nich pełnymi garściami!

Krok 5
Jakie jest twoje
nastawienie do porodu? Myśląc o porodzie staraj się wprowadzać w miły nastrój. Myśl o nim kiedy jesteś rozluźniona, rozprężona, uśmiechnięta. Nie analizuj gdy jesteś zmęczona, niewyspana, sfrustrowana. Wpuszczaj myśli o porodzie do swej głowy przez „odpowiednią furtkę”!
Pomogą ci w tym bardzo
afirmacje. Afirmacje tworzymy po to, aby świadomie zająć umysł na kreowanie tego co chcemy, zamiast nieświadomie podążać za negatywnymi scenariuszami kreowanymi przez nasze myśli. Przykład: zamiast mówić sobie „lękam się porodu i nie wiem jak to będzie” – mów „działam mimo lęku”. Z „usług” afirmacji korzysta masa ludzi sukcesu, bo jak można by było strzelić zwycięskiego gola, gdy przed wejściem na murawę boiska piłkarz „wie”, że przegra.
Jeśli chcesz mieć dobry poród myśl o nim dobrze i słuchaj o nim dobrze. Twoja ciąża w wielu kobietach wyzwoli chęć opowiedzenia swojej historii porodowej, a jak wiemy opowieści bywają różne…. Dlatego gdy widzisz, że ktoś chce tobie opowiedzieć swoją historię lub gdzieś usłyszaną (np. by cię „przyjacielsko” uprzedzić przed tragiczną sytuacją) spytaj się na wstępie: czy ta historia ma pozytywne zakończenia, jak nie, proszę nie opowiadaj mi jej. Może i się narazisz na słowa, że poród to nie bajka i trzeba myśleć realistycznie….. ale powiedzmy sobie szczerze, każdy ma swój „standard” realistycznej wizji porodu. I może być daleki od twojej!
Jeśli ci się nie udało, uniknąć wysłuchania trudnej historii, zbalansuj ją ciepłą historią porodową (np. z portalu vivatporod.pl) Życie musi mieć balans, jak otrzymałaś łyżkę dziegciu, dodaj do niej łyżkę miodu 🙂

To w wielkim skrócie, co chciałam powiedzieć na temat treningu mentalnego w porodzie. Znana polska trenerka mówi: twoje ciało może więcej niż ci się wydaje. Ja powiem więcej: spraw, by ci się wydawało, że twoje ciało może więcej 🙂
Pewność siebie, wiara w swoje możliwości, optymistyczne (zarazem realistycznie) podejście do porodu, znajomość technik prowadzenia aktywnego porodu to niezbędne elementy „sukcesu porodowego” Nie wahaj się po nie sięgać, nie rezygnuj, myśląc, że to nie dla ciebie. Jeśli ty lub osoby z twojego otoczenia myślą, że takie przygotowanie holistyczne do porodu to przerost formy nad treścią lub niepotrzebne koszty, to zobacz jakie koszty potem kobiety muszą ponieść, by „rozliczyć się” z swoim trudnym porodem…

Ja osobiście zapraszam do wspólnej pracy na zajęciach i warsztatach przeze mnie organizowanych. Szczegóły spotkań znajdziesz na stronie www.mamoiselle.pl

*http://mental-power.pl/trening-mentalny-w-sporcie/

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close